Na tej stronie będą opisy i zdjęcia z przygód koksowatych!
wkradnięcie się do piekarni
Na naszym osiedlu jest taka opuszczona piekarnia której nie wykończono budować.
Pewnego razu koksy pomyślały sobie ze fajnie by mieć jakiś swój własny 'zakątek'.
Do tej piekarni są 4 furtki w tym dwie zamknięte na kłudkę. Może jest jeszcze jedna z tyłu piekarni ale tam są za duże krzaki ale koksy muszą w tą sobotę czyli 29.11.14r. to zbadać ale dopiero po zakupach.Wracając do tematu ,zostały jeszcze dwie furtki jedna jest zardzewiała a druga...
Druga jest obwiązana drutami.Druty dla koksów to sam pikuś :D
Koksą po trudach w końcu udało się otworzyć furtkę było to bardzo trudne ponieważ ciągle przejeżdżały tam samochody i przechodzili ludzie.A więc udało nam się wejść. Na początku baliśmy się co zobaczymy w środku ponieważ chodzą plotki że w tej piekarni straszy!Chodziły nam po głowie różne pomysły np.jakieś trupy lub krew i takie tam.Ale po obejściu całej piekarni okazało się że nic tam nie ma.Uradowane koksy oznaczyły piekarnie jako swój teren i zaczęły ją urządzać po koksowatemu :D
Ta historia wydarzyła się 8 listopada.Oczywiście w sobotę! (bo to dzień koksów)
KONIEC
Tylko przygody koksów- nikogo więcej
OdpowiedzUsuń